Ochrona psa przed zimnem


W Polsce mamy za sobą pierwsze opady śniegu, już niedługo czekają nas ujemne temperatury. Sami nie wychodzimy z domu bez kurtki, czapki, szalika i rękawiczek, a co z naszymi czworonogami? One przecież same nie nałożą na siebie wyżej wymienionych części garderoby. No właśnie... więc jak im pomóc?

Przede wszystkim, nawet odporność na zimno i mróz, jest uzależniona od rasy jakiej jest zwierze. Pies husky wymaga mniejszej pomocy człowieka w przetrwaniu najchłodniejszych dni roku, niż ratlerek. 

Nawet tak dobrze przystosowane do zimy i mrozu psy husky, trzeba ochronić przed szkodliwym działaniem soli na poduszki łap. Przed planowanym spacerem wystarczy nasmarować psiakowi opuszki wazeliną lub preparatem dostępnym w sklepie zoologicznym, a zaraz po powrocie z niego, przemywać psu łapy chłodną wodą. Jest jeszcze jeden trik, który pozwoli psiakowi z większą łatwością poruszać się nawet w śnieżnych zaspach i jest to... przycinanie włosów między poduszkami łap. Często podczas zimowych spacerów, czworonogi mają problemy z chodzeniem przez zbierające się między opuszkami kulki ze śniegu, warto zwrócić na to uwagę przed kolejnym zimowym wyjściem na spacer z naszym pupilem.

Pamiętajmy, aby nie ustawiać legowiska dla psa bezpośrednio pod kaloryferem. Jeśli nasz pupil całe dnie spędza pod źródłem ciepła, jest rozgrzany a następnie od razu wyprowadzany na zimowy spacer, znaczna różnica temperatur doprowadzić może nawet do hipotermii, czyli obniżenia wewnętrznej temperatury ciała. 

Wiemy, że nie wszystkie zwierzęta będą zadowolone z tego co Wam radzimy, ale warto podczas chłodu zadbać o to, by pies nosił ciepłe ubranko. Przyzwyczajanie go do zimowej garderoby nie jest prostym zadaniem, więc podczas zakupu lub własnoręcznego wykonywania np. polarowej psiej kurtki zadbajmy o to by: nie utrudniała ona załatwiania potrzeb fizjologicznych, nie krępowała ruchów, była łatwa do założenia i zdjęcia a także żeby była lekka. 

Przed wyjściem na zewnątrz podczas ujemnych temperatur, zadbajmy o to, aby pies miał w misce świeżą wodę, tak aby mógł się jej napić zanim wyjdzie na śnieg. Ma to na celu zapobieganie zjadania przez naszego czworonoga zimnego, białego puchu, który wspomaga przecież proces wyziębiania jego organizmu, czyli wspomnianej wyżej hipotermii. Nie zapominajmy także o psach, mieszkających w kojcach na dworze, których woda w miskach zamarza bardzo szybko, więc pies może zdechnąć z powodu odwodnienia lub wyziębienia. Takim psom trzeba wymieniać wodę na świeżą tak często, jak to tylko możliwe i przynajmniej raz dziennie zabierać na dłuższy spacer, tak by mógł swobodnie pobiegać i rozgrzać się. 

Podczas chłodów, lepiej zrezygnować z długich spacerów, szczególnie jeśli nasz pies ma krótką i rzadką sierść. Z takim psem, lepiej wychodzić na zewnątrz częściej ale na krócej, po kilka minut trzy do czterech razy dziennie. Jeżeli nasz pupil nosi obrożę z metalowymi elementami, to podczas mrozów zamieńmy ją na inną, wykonaną ze skóry czy innych wytrzymałych materiałów. 


źródło zdjęcia: http://kobietamag.pl/wp-content/uploads/2015/01/pies-zima.jpg 

Share:

0 komentarze